Bardzo miły i elegancki hotel, na powitanie błogosławieństwo i bazyliowa bransoletka, pokój przestronny, łóżko wygodne, serwis bez zastrzeżeń, z balkonu widok na Gate of India, śniadanie mega zróżnicowane i nie do przejedzenia a w barze wyjątkowe drinki, na wejściu bramka kontrolna i zabierają w depozyt przedmioty typu nóż, no ale nic dziwnego, po wydarzeniach z 2008 to zrozumiałe. Uwaga, jest jedna mega rzecz, miejsce do którego należy zajrzeć - na poziomie recepcji, w części z butikami, za windami, znajduje się niewielka księgarnia; uważajcie, jak wejdziecie (o ile lubicie czytać i jesteście ciekawi świata) to nie wyjdziecie przez godzinę albo i dłużej. Mają tam mnóstwo ciekawych tytułów, prawie na każdy temat. Największą robotę robi tam księgarz, mega sympatyczny pan z wadą oczu, o każdej (KAŻDEJ) książce jest w stanie opowiedzieć tak jakby ją czytał. Niesamowity człowiek!
Czytaj więcej






